Blog erotyczny
Najlepsze darmowe zdjęcia, filmy i opowiadania erotyczne

Posts Tagged ‘Hardcore’

27
Mar

Sobotnia noc

Posted in Opowiadania erotyczne  by admin

Byla goraca letnia noc…wszedlem do twego pokoju,na stole palila sie swieca,lezalas na lozku z zamknietymi oczami w samych majteczkach i staniku…spalas.podszedlem do twego lozka i przygladalem sie twemu cialu,czulem jak powoli wzrasta we mnie napiecie mialas rozchyone nogi majteczki dobrze przylegaly do twej cipki a moj kutas odrazu tal temu wyraz zadowolenia.

Usiadlem na brzegu lozka i niesmialo zaczalem glaskac twe nogi…uda ,powoli przesuwajac reke w kierunku twych bioder,glaskalem twoj brzuszek a moje usta zaczely calowac twe uda…pachwiny…poruszylas sie rozchylajac szerzej nogi,ale oczy mialas zamkniete.Teraz juz smielej zaczalem glaskac twe uda…pachwiny,a moje usta calowaly twe ramiona…szyje…odchylilas glowe na bok,calowalem twe policzki…uszy…upajalem sie twoim zapachem.moja reka powedrowala do twych majteczek…slyszalem jak zmienia sie twoj oddech,staralas sie stlumic swoje jeki.Wiedzialem ze ci sie to podoba.glaskalem twa cipeczke, a ty by ulatwic mi zadanie zgielas nogi w kolanach i szeroko je rozchylilas przesunolem palcem po twej szparce wsuwajac go lekko..byla juz wilgotna i chetna wnioskujac po twoich stlumionych jekach. calowalem twoj brzuszek zataczajac jezykiem koleczka wokol pepka by w kocu czubkiem jezyka zatopic sie w nim. nagle poczulem jak twoja reka przesuwa sie po mym kroczu,jakbys chciala sprawdzic skutek mojej zabawy.
Kazalas mi przestac….postawilas krzeslo pod sciana,powiedzialas bym na nim usiadl….
wlaczylas nastrojowa muzyke,stanelas na srodku pokoju i zaczelas swoj pokaz…przy blasku swiecy przygladalem sie jak prowokujaco krecisz tyleczkiem,masujesz swe piersi…glaszczesz swe cialo….siedzialem narazie spokojnie ale czulem jak moj kutas coraz bardziej domaga sie pieszczot,zaczalem rozpinac spodnie,ale ty skinieniem palca zabronilas mi to robic….dalej wykonujac swuj prowokujacy taniec,powoli z gracja rozpinasz stanik odkrywajac swoje jedrne piersi…rzucasz go w moim kierunku.stajesz w rozkroku i zaczynasz piescic swa cipke…wsuwasz reke pod majteczki i glaszczesz ja…wzgorek lonowy,odwracasz sie tylem i zsuwasz powoli reszte odziezy…moim oczom ukazuja sie piekne posladki (ooochhh jak ja cie pragne) zdejmujesz je calkiem …moje serce bije jak szalone a moj kutas natarczywie domaga sie twej cipki…

Odwracasz sie przodem,rekoma zaslaniasz swa muszelke….podchodzisz blizej ale zabraniasz mi Cie dotykac…zatrzymujesz sie tuz przedemna znow zaczynasz bawic sie swa cipka…wsuwasz do srodka paluszek pozniej drugi…po glosie poznaje ze sprawia ci to przyjemnosc.Wkoncu wyjmujesz je dajesz mi je oblizac…(hmmm cudowny smak twej pizdeczki…) teraz klekasz miedzy moimi kolanami rozpinasz spodnie i dobierasz sie do mego kutasa…glaszczesz go przez bokserki czujesz juz jaki on jest spragniony pieszczot….patrzysz mi prosto w oczy…a twoja reka wedruje pod spodenki…glaszczesz go dotykasz moje jaja masujesz je w moich oczach widzisz narastajace porzadanie…karzesz mi wstac zdejmujesz ze mnie dol odziezy…ja pozbywam sie koszulki…poychasz mnie spowrotemna krzeslo bierzesz do reki mego kutasa i powoli poruszasz jego skora…calujesz go od spodu czujesz jaki jest twardy i goracy….przy kazdym twoim dotyku pulsuje przesuwasz po nim jezkiem od spodu az do czubka…zaczynasz ssac jego czubek ustami i jednoczesnie reka sciagasz jego skore…czubkiem jezyka draznisz napletek…on ciagle pulsuje w twojej dloni wodzisz wokol glowki jezykiem by zaraz zajac sie nim calym swymi ustami widzisz w moich oczach jak bardzo tego pragnolem ….moje rece sa w twoich wlosach…glaszcze twe ramiona…plecy…jestes cudowna kochanie….reka masujesz moje jaja od czasu do czasu dajesz odpoczac swoim ustom (patrzysz mi prosto w oczy) i reka zajmujesz sie moim kutasem….
Kaze ci teraz przestac i polozyc sie na dywanie..poslusznie wykonujesz polecenie….caluje twe jedrne piersi u nasady..dookola….czubkiem jezyka przesuwam teraz po nich od spodu w kierunku sutek wodze wokol nich jezyczkiem (sa bardzo twarde i sterczace)zaczynam je ssac pociagam ustami lekko je przygryzam zebami (hmmmm uwielbiam cie kochanie)klekam teraz nad twa glowa i opieram na lokciach.Moja twarz jest nad twa cipka (nogi masz zgiete w kolanach i rozchylone) odrazu zajmujesz sie moim kutasem..jestes bardzo rozpalona …pragniesz go…twoj glos ,oddech…nie wytrzymasz dlugo bez niego suczko….
ja tymczasem caluje twe uda …pachwiny….lize boki twej pizdeczki…widze jak soczki wydostaja sie ze srodka…przesuwam po niej jezykim…drugi raz…i trzeci slysze jak bardzo ci sie to podoba…nie mozesz sie opanowac…mocniej i gwaltowniej bawisz moim chujem…rekoma rozchylam twa cike…zaczynam lizac boki twej pizdy od srodka …wargi….od czasu do czaso wsuwam i wyjmuje jezyczek w twej dziurce….(pragne cie skarbie…..chce zerznac twa cipe…ruchac ja dziko…) czubkiem jezyka draznie lechtaczke….poruszam szybko po niej….wijesz sie i glosno jeczysz stekasz…czuje jak mocniej zaciskasz usta na mym kutasie….przygryzasz zebami czubek mego fiuta…..blagasz bym wsadzil go w twa pizde …bym ja zerznal….jebal….pragniemy tego oboje…..
Ale ja jeszcze nie skonczylem z twa cipka….glaszcze twe posladki…tyleczek, mocno je masuje..rozchylam twe posladki….moj jezyk przesuwa sie w twej cipce….od lechtaczki az do tylka…pomagasz mi…rekoma rozchylasz swa cipe…mocniej rozchylasz nogi….moj ktas jest w twoich ustach….(nie wiem jak potrafilas go prawie calego wziasc do buzi…) lize tras srodek twej pizdy,wsuwam do srodka pauszek…i masuje gore twej norki jednoczenie lizac lechtaczke….czuje zo oboje dlugo nie wytrzymamy…wstajemy…calujemy sie bardzo namietnie…gwaltownie…dziko….nasze jezyki wija sie w naszych ustach…(jak ja cie uwielbiam kochanie….pragne cie…BAAARDZO…)opieraesz sie pupa o stol,odchylasz do tylu…biore swego kutasa do reki i wprowadzam do twej cipki…jest bardzo mokra…jeczysz rozkosznie wsuwam go do konca stekasz i gleboko oddychasz…jeczysz z rozkoszy….poruszam nim powoli…szybciej…czuje jak twoje soczki splywaja po mym kutasie na jaja….caluje twa ramiona ,odchylasz do tylu glowe ,caluje twa szyje…rekoma masuje twe piersi….
Proponuje przerwac…opierasz sie na lokciach na stole i wypinasz w moim kierunku swoj tyleczek…stajesz w rozkroku,i prosisz mnie bym zerznal pozadnie twa cipe…bym cie jebal jak suczke…podchodze do ciebie glaszcze twa wyuzdana pizde…wijesz sie…blagasz bym wsadzil tego twrdego chuja bym jebal twa cipe…omal nie placzesz….staje za toba dotykam nim twej pizdy…czujesz go na swej szparce….(wiesz ze za chwile wtargnie mocno do twej cipy…)wkladam go..rekoma trzymam cie z biodra i wbijam sie mocno i energicznie w twa pizde…(jeknelas glosno…zaskoczylo cie ze tak gleboko wszedl) o taaaak…. hhhmmmm….posuwam twa pizde cala dlugoscia mego chuja…stekasz glosno…jeczysz…suko…czujesz naplywajace fale rozkoszy…oooohhhh jak mi dobrze skarbie,rznij swoja suke,pierdol ja….mowisz do mnie. nie moge panowac nad soba slyszysz moje gosne jeki….ooo tak …ooooohhh.
Teraz ty karzesz przestac mowisz bym sie polozyl na dywanie….klekasz nademna…o od razu dosiadasz mego kutasa…nadziewasz sie na niego mocno i gwaltownie…opierasz nademna na rekach….glaszcze twe piersi masuje mocno rekoma….jezdzisz coraz szybciej na mym chuju…caluje twe piersi…gryze je mocno….podoba ci sie to kochanie…..ooochhhh jak cudownie….nasze oddechy sa coraz szybsze….ruchy gwaltowne….taaak…oooo…taaak…cudownie zaczynasz glosno krzyczec…ja tez nie panuje nad tym co sie zbliza…ooooooooochhhhhhhh……moj kutas zaraz eksploduje w twej cipie…..krzyczysz….i wyjesz z rozkoszy…..taaaaaak……cudownie…..
opadasz na mnie resztka sil calujemy sie jeszcze….moj kutas czuje jak twoja cipka pulsuje po fali rozkoszy.
przytylam cie najdrozsza bardzo mocno….czujemy jeszcze mrowienie na calym ciele….caluje twa szyje… ramiona….usta , w podziekowaniu za rozkosz ktora mi dalas….jestes dla mnie calym swiatem………….dziekuje ci moja kobietko ;-*******

Tags: , , ,

27
Mar

Pani burmistrz

Posted in Opowiadania erotyczne  by admin

Na korytarzu czekają jeszcze panowie: Zaremba i Jasiński z “BelMaru”. – powiedziała jej sekretarka, wsuwając głowę przez uchylone drzwi.
Anna westchnęła ciężko i powiedziała:
- Niech wejdą.
Nie chciał się z nimi spotkać, ale musiała.nie lubiła właścicieli firmy “BelMar”, tych dwóch palantów.Wszyscy wiedzieli, że to podli ludzie, dla pieniędzy gotowi zrobić wszystko.Prowadzili szemrane interesy, lista ich przekrętów zapewne byłaby dłuższa, niż główna ulica w ich mieście, ale nic nie potrafiono im udowodnić.Anna nie lubiła ich i odkąd została najmłodszą panią burmistrz (miała wtedy 35 lat, skutecznie utrudniała im wszelkie sprawy, jak tylko potrafiła.
Weszli do gabinetu z przyklejonymi do ust, nieprzyjemnymi uśmieszkami.
- Dzień dobry, pani burmistrz. – nie potrafili ukryć ironii zawartej w przywitaniu.
- Dzień dobry. Mam mało czasu, więc… – zaczęła, aby szybko postawić ich do pionu.
- Zaraz, zaraz! – Zaremba przerwał jej gwałtownie. – Tym razem sprawa jest tego typu, że pani burmistrz, na pewno zajmie się nią … dokładnie.
Mówiąc to rzucił na jej biurko, dużą brązową kopertę.Anna otworzyła ją i na blat biurka posypały się zdjęcia.Zaniemówiła z wrażenia.To były zdjęcia z czasów, gdy miała dwadzieścia lat i lubiła czerpać uroki z życia.Była na nich naga i ostro zabawiała się z trzema facetami.
- Wy … wy … podłe sukinsyny! – syknęła przez zęby.
- Szanowana pani burmistrz, a tu … zobacz Wojtek. – Jasiński z obleśną miną patrzył jej prosto w oczy. – Czyżby w ustach miała fiuta.
Annie robiło się na przemian, zimno i gorąco.
- Skąd to macie, świnie? – zapytała.
- Nieważne skąd, ważne że mamy. – odpowiedział jej Zaremba. – I skończ z obrażaniem nas!
Celowo chyba przeszedł na “ty”, by podkreślić, że to oni są panami sytuacji.Nie mylili się zresztą wcale i Anna o tym wiedziała.Świadomość tego doprowadzała ją do szału, ale zdawała sobie sprawę, że tak właśnie jest.
-Czego chcecie? – zapytała.
-Wreszcie mówisz rozsądnie. – zauważył Jasiński i puścił oko do Zaremby.
-Właśnie.Adam zamknij drzwi! – zarządził tamten.
-Jak to? … O co wam chodzi? – zdenerwowała się Anna.
- Zamknij się i posłuchaj! – warknął Zaremba. – Chyba do ciebie, jeszcze to nie dotarło.Mamy twoje zdjęcia, na których pieprzysz się z trzema facetami, na różne sposoby.Bardzo mi się one podobają, ale nie przyszliśmy tu, żeby pochwalić twoje łóżkowe talenty.
- Ty … ! – próbowała mu przerwać pani burmistrz.
- Powiedziałem, zamknij się!Powiem to najprościej jak umiem. – ciągnął dalej Zaremba. – Masz robić co ci powiemy, jeśli nie … to te zdjęcia będą na wszystkich słupach w mieście, w lokalnej gazetce i tak dalej.Zrozumiałaś!
Anna zamarła i po chwili spuściła głowę.Sytuacja była beznadziejna.
-Pytał, czy zrozumiałaś! – powiedział przez żeby Jasiński.
-Tak. – jej odpowiedź była cicha i pełna rozpaczy.
-No, wreszcie. – uśmiechnął się pod nosem Zaremba. – To rozbieraj się!
- Coo? -żołądek podskoczył Annie do gardła. – Oszaleliście … Zupełnie wam się popieprzyło we łbach.
Tym razem nie było odpowiedzi.Jasiński podszedł bliżej biurka i wymierzył jej siarczysty policzek.
-Koniec zabawy! – zakomunikował. – Otwieraj okno Wojtek, wypuścimy kilka fotek przez okno.
Zaremba podszedł do okna i zaczął je otwierać.
-Niee! – krzyknęła Anna.
Kolejny policzek wymierzył jej Zaremba.
- To rób co się do ciebie mówi! – dodał. – Rozbieraj się, suko!
Anna cała płonęła z gniewu, ale wiedziała, że jest w sytuacji bez wyjścia.Powoli guzik po guziku, zaczęła rozpinać bluzkę.
-Szybciej! – usłyszała.
Po pięciu minutach naga stała, przed swoimi prześladowcami, a oni sycili się tym widokiem.A było na co popatrzeć, bo Anna mimo 37 lat, zachowała figurę 20-latki.Także krągłe piersi zachowały swoją jędrność.
Szemrani biznesmeni rozpięli rozporki i opuścili spodnie, razem ze slipami na kostki.Rozsiedli się na fotelach w gabinecie i zaczęli swoją grę.
-Na kolana! – powiedzieli prawie równocześnie.
Zrezygnowana Anna opadła na kolana, koło swojego biurko, podczas, gdy oni siedzieli na środku sali.
- Chodź do nas suko!Mamy tu dla ciebie coś do possania. – zaśmiali się gardłowo.
Na czworakach Anna podeszła do nich bliżej.Zaremba rozkraczył nogi szeroko.Wiedziała czego chce, więc wzięła jego członka w dłoń i wsunęła jego czubek do ust.W tym momencie Jasiński podsunął jej bliżej swoją pałę, a ona chwyciła ją i zaczęła ją pieścić ręką.
-Ooo tak … właśnie o to nam chodziło. – z błogim uśmieszkiem powiedział Zaremba. -Zawsze mówiłem, że z naszej pani burmistrz jest niezła dziwka.
Tymczasem Anna w ustach miała kutasa Jasińskiego, a w ręku Zaremby.Po chwili jednak obaj na zmianę zaczęli wkładać jej swoje pały w usta, głęboko, aż po jądra.Pierwszy wystrzelił Zaremba.Strumień jego nasienia popłynął po jej twarzy, zlepiając jej powieki i końce kasztanowych loków.Jasiński wystrzelił w jej ustach, z satysfakcją patrząc jak strużki spermy przelewają się przez jej usta, cieknąc po brodzie i spadając na piersi.
Podeszli do kupki jej ubrań i niczym zwykłą szmatką wytarli swoje pałki w jej ubranie.
-Teraz mała przerwa, na robotę papierkową. – zakomunikował Zaremba.
Kazali jej usiąść przy biurku i podsuwali do podpisu przeróżne papiery, a gdy chciała, któryś z kolei przeczytać, dostała takiego klapsa w tyłek, aż zakręciło się jej w głowie.
Gdy skończyła podpisywać ostatni dokument, Jasiński docisnął ją do biurka i przytrzymał z całej siły.Anna poczuła jak łapska Zaremby rozchylają jej nogi i podciągają tyłek do góry.Po chwili czubek jego kutasa, wsunął się w jej szparkę.Po ciele Anny mimo woli rozlała się przyjemne ciepło.Zła na siebie za ten odruch, nie potrafiła jednak powstrzymać ogarniającego ją podniecenia.Zaremba poprawił jeszcze jednym pchnięciem i jego członek cały znalazł się w jej cipce.Rytmicznymi ruchami posuwał panią burmistrz,której oczy zaszły mgłą rozkoszy.Czuła na swoich udach, obijające sie o nie jądra.Jeszcze chwila i Zaremba, wlał w nią kaskadę nasienia.Anna cała rozdygotana z emocji, czuła jak po udach spływają jej strużki jego spermy wymieszane z jej sokami, gdy Jasiński strącił z jej biurka wszystko, co tam było i położył ją , niezbyt delikatnie na biurku.Podsunął Annę bliżej brzegu blatu, tak, żeby jej nogi luźno zwisały i rozchylił je szeroko.Przesunął fiutem kilka razy po płatkach jej straszliwie mokrej cipki i wepchnął w nią gwałtownie swoją fujarę.Anna znów odleciał w krainę rozkoszy, a on wbijał się w nią zapamiętale.Niestrudzona burmistrz zaczęła pojękiwać, lecz niestety nie dane jej było tego dnia dojść na szczyt.Jasiński po chwili spuścił się na jej brzuch i piersi.
Zdyszana, zwinęła się na biurku, a oni ponownie wytarli się w jej ciuchy.Zaraz potem ubrali się, a Zaremba powiedział:
-Dobra byłaś. – stwierdził.
- Kiedy przyjdziemy tu następnym razem, podpiszesz wszystko co ci damy do podpisania. – dodał Jasiński.
- A potem … – Zaremba zawiesił głos.
Spojrzała w ich stronę, podnosząc sie z biurka.
- No, a co będzie potem? – Zaremba nie dawał jej spokoju.
- Potem … zrobię … co chcecie. – powiedział głosem łamiącym się z powodu przeżytych przed chwilą uniesień.
- To znaczy? – uśmiechali się do niej obleśnie.
- To znaczy, że będziecie mnie mogli mieć jak zapragniecie.Zrobię wam laskę, dam w cipkę i w tyłek. – odpowiedziała szeptem, wiedząc, że na taką odpowiedź czekają.
Ucieszyło ich to co usłyszeli.
Gdy Zaremba chwycił za klamkę, by wychodzić, usłyszała od niego:
- I tak już będzie zawsze, dokąd będziesz burmistrzem.Potem dostaniesz zdjęcia z powrotem, Aniu.No to, pa.
Wyszli.Anna skrzywiła sie z niesmakiem.

Tags: , , ,