Cisza na wodzie…
Było upalne lato, a ja z moją żoną Julią pływałem wypożyczonym na kilka dni jachtem po jeziorach. Niestety wiatru było niewiele, a w tym dniu około południa zrobiła się całkowita flauta. Akurat byliśmy pośrodku dużej zatoki w głębi której leżała spora miejscowość letniskowa. Na wodzie w pobliżu nas stało z obwisłymi żaglami kilkanaście jachtów, pomiędzy nimi kilku nieszczęśliwych windsurferów. Jedynie posiadacze wiosłówek i rowerków wodnych poruszali się po wodzie dzieki sile swych mięśni i patrzyli na nas z wyraźnym rozbawieniem. Słonce przypiekało coraz mocniej, jedynym zacienionym miejscem była kabina łódki, ale była tam piekielna temperatura. żona stwierdziła, że pozostało tylko opalanie, nawet próbowała to robić, ale nie wytrzymała długo – grzało za mocno nawet dla niej. Postanowiłem wskoczyć do wody i popływać. Woda była świetna, wiec przepłynąłem kilkaset metrów zataczając koło i wróciłem do naszego jachtu. Julia czekała na mnie w wodzie koło naszej łodzi. Nie chciała pływać, wiec zaczęliśmy się bawić w wodzie: chlapanie, nurkowanie, podtapianie itd.
W końcu żona się zmęczyła wiec złapała mnie za szyje i stwierdziła że zamierza w tej pozycji odpocząć. Objąłem ją rekami, przyciągnąłem do siebie i rozpocząłem wędrówkę dłońmi po jej ciele. Nie protestowała, raczej była zadowolona, wiec wziąłem się za piersi. Była ubrana w jednoczęściowy strój kąpielowy, co znacznie utrudniało mi zadanie, ale jakoś sobie radziłem. W końcu dotarłem do jej podbrzusza i zacząłem odchylać kostium, aby uzyskać łatwiejszy dostęp do interesujących mnie miejsc. Najpierw zająłem się jej szparką powierzchownie, stopniowo zagłębiałem palce, aż wreszcie zacząłem wsuwać je do wnętrza cipki i drażnić ją od środka…Szczerze mówiąc spodziewałem się w każdej chwili, że Julia każe mi przestać. Byliśmy w końcu na środku zatoki, a dookoła nas kilkadziesiąt osób na jachtach i wszelakim sprzęcie pływającym. Nawet rozejrzałem się wokół, ale towarzystwo było tak wymęczone tropikalnym słoniem, że chyba nikt nie zwrócił na nas uwagi. Pieściłem zonę coraz ostrzej, kiedy zaskoczyła mnie zupełnie mówiąc: „Czy nie masz nic, co mógłbyś mi tam wsadzić zamiast palców?” Owszem miałem, wiec wysunąłem z kąpielówek swój przyrząd i nie czekając dłużej włożyłem go do cipki zniecierpliwionej żony. Sex na środku jeziora daje niezapomniane przeżycia. żadnego podparcia, do dna jest co najmniej kilkanaście metrów, wiec obydwoje poza ruchami ciał związanymi z penetrowaniem cipki musieliśmy poruszać rekami i nogami żeby utrzymać się na powierzchni. Z drugiej strony woda ma niezwykłe właściwości, pracują inne grupy mięśni niż zwykle i inne jest ułożenie ciała, wiec i doznania odmienne niż przy miłości „lądowej”. Gdy już opanowaliśmy sytuacje na tyle, żeby nie pójść na dno w tak podniecających okolicznościach, mogliśmy się skupić na czerpaniu przyjemności z naszego nietypowego zbliżenia. Mocno przytuleni, ręce Julii na mojej szyi, mój instrument głęboko w jej szparce, woda, dookoła nas ludzie, którzy wyraźnie nie zauważyli, że kochamy się tuż koło nich – wszystko to sprawiło, że byliśmy szaleni z podniecenia. zapomnieliśmy o otaczającym nas świecie, skupiliśmy się tylko na sygnałach płynących z naszych połączonych ciał. Kochaliśmy się dość długo, w końcu doszliśmy do finału przy którym staraliśmy się nie krzyczeć, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Zostaliśmy jeszcze chwile w wodzie żeby odpocząć i opanować drżenie rąk, w końcu wspięliśmy się z powrotem na łódkę. Ja padłem w kokpicie z zamkniętymi oczami i odpoczywałem, a Julia poszła do kabiny żeby się przebrać. Po chwili wróciła, stanęła nade mną i poprosiła żeby nasmarować ja olejkiem do opalania.
Otworzyłem oczy i … zamarłem z wrażenia – moja żona była naga. Stała tak sobie na łódce prezentując wszystkim dokoła swoje wdzięki i kompletnie się tym nie przejmowała, mało tego – wyglądała na zadowoloną z siebie. właściwie to i ja byłem zadowolony: gdy żeglujemy Julia często jest bez biustonosza, nago pomiędzy ludźmi widziałem ja po raz pierwszy, ale dziwnie mnie to podnieciło. Wysmarowałem ją tym olejkiem. Wszędzie i bardzo dokładnie. Niektórym miejscom poświeciłem więcej uwagi. Julia mi to ułatwiła, przybierając takie pozy, żebym wszystkie jej zakamarki miał łatwo dostępne. Tym razem nasi sąsiedzi z innych łódek zauważyli co się dzieje, patrzyli zachwyceni, a sądząc po minach szczególnie podobało im się smarowanie, które właściwie było masażem erotycznym. Panowie patrzyli zachwyceni i miałem wrażenie, że się ślinią. Panie reagowały różnie: jedne miały takie miny jakby też chciały tego samego, inne rzuciły okiem na swych mężczyzn, po czym zaczęły ich opieprzać.
W sumie miałem niezłą zabawę. Moja ukochana najwyraźniej zdecydowana bawić się dalej poszła na dziób naszego jachtu, aby tam się opalać. Wzięła sobie materac, żeby nic jej nie gniotło w różne nagie wspaniałości, rzuciła go na pokład i położyła się. Ale w jakiej pozycji! Na plecach, nogami w stronie dziobu i z pięknie rozchylonymi nogami. Widziałem tylko miny sąsiadów z innych łódek obserwujących te scenę, wiec postanowiłem wskoczyć do wody i popłynąć w miejsce, z którego miałbym dobry widok na pokaz w wykonaniu Julii. Podpłynąłem do naszej łódki od strony dziobu i zrozumiałem zazdrość w oczach wgapiających się w nią facetów – moja żona leżała sobie z niewinną miną prezentując wszystkim swoją cipkę ze wszystkimi szczegółami. Zauważyła mnie i postanowiła zmienić pozycje: przewróciła się na brzuch i jeszcze szerzej rozłożyła nogi. Mało brakowało, a utopiłbym się z wrażenia. Wróciłem na łódkę akurat na czas, żeby ustawić żagle na pierwszy powiew wiatru. Dmuchało delikatnie, ale nasz jacht miał taką powierzchnie żagli, że mu to wystarczyło. Inne łódki jeszcze stały, gdy zaczęliśmy się pomiędzy nimi powolutku przesuwać. Ilość widzów na pokazie Julii powiększała się. W pewnym momencie powiało ostrzej, łódź przyspieszyła i pomknęliśmy przez jezioro pozostawiając z tyłu niepocieszonych facetów i ich panie - wyraźnie odzyskujące dobry humor. Nieraz gdy wspominam te historie, zastanawiam co by się jeszcze wydarzyło gdyby ta flauta trwała do wieczora…
Tags: cipka, jezioro, ludzie, opowiadanie, sex

